Jeśli chodzi o życie, to podchodzę do niego bardzo poważnie. Dystans
mam, owszem, ale tylko do swojej powagi.
czwartek, 18 października 2012
Konkrety poproszę!
Rządzący wciąż mówią: chcemy, zrobimy, zdobędziemy, naprawimy…
Rozliczcie się z tego, co udało Wam się zrobić do tej pory, Panowie i Panie. Co
obiecaliście, a co wykonaliście. Tylko konkrety poproszę!
środa, 17 października 2012
Czemu mówisz „dzień dobry” tej Pani, skoro Jej nie znasz?
- Czemu mówisz „dzień dobry” tej Pani, skoro Jej nie znasz?
- Gdybym mówił „dzień dobry” tylko tym ludziom, których znam, dziś nie
znałbym prawie nikogo.
poniedziałek, 15 października 2012
niedziela, 14 października 2012
Mądrość to skarb najcenniejszy
Sobór Watykański II to
ostatni, jak dotąd, sobór w Kościele katolickim. Otwarty został 11-go
października 1962 r., a zakończony 8-go grudnia 1965 r. Jednak nie będę
zajmował się owym Soborem w dalszej części wpisu. Zostawiam to ludziom
mądrzejszym w tej kwestii ode mnie.
Warto jednak napomknąć o
tym, że dwa dni temu, tj. 11-ego października 2012 roku, Kościół katolicki
obchodził równą 50. rocznicę zwołania Soboru Watykańskiego II. Dziś na mszy świętej
Ksiądz przypomniał o tym, że rozpoczął się Rok Wiary. Zachęcał do tego, by
wierni czytali Pismo Święte oraz zapoznawali się z dokumentami dotyczącymi
ostatniego soboru.
Nasz Proboszcz zacytował
także słowa Biskupa Diecezji łódzkiej – Marka Jędraszewskiego, który mówił o
słabej sytuacji polskich rodzin w obecnych czasach.
Rodzina to siła,
bezpieczeństwo i miłość. Mówię o tym świadomie. Mnie i moją Siostrę wychowała
Babcia, za co jesteśmy Jej bardzo wdzięczni, jednak przez to, że nie byliśmy
wychowani w normalniej rodzinie, gdzie jest tata i mama, posiadamy wiele
braków, które w dorosłym życiu musimy sami uzupełniać. Części deficytów zapewne
nie da się odzyskać. Muszę się z tym pogodzić i konsekwentnie dopełniać te,
które mogę.
Jestem zdania, że Państwo
powinni wspierać rodziny, bo to wartość, którą trzeba chronić, a zarazem wzmacniać.
Kończę ten wpis pięknym
fragmentem z Pisma Świętego traktującym o mądrości. Miałem przyjemność przeczytać
ten fragment na dzisiejszej mszy świętej.
Mądrość to skarb najcenniejszy
Modliłem się i dano mi zrozumienie,
przyzywałem, i przyszedł na mnie duch Mądrości.
Przeniosłem ją nad berła i trony
i w porównaniu z nią za nic miałem bogactwa.
Nie porównałem z nią drogich kamieni,
bo wszystko złoto wobec niej jest garścią
piasku,
a srebro przy niej ma wartość błota.
Umiłowałem ją nad zdrowie i piękność
i wolałem mieć ją aniżeli światło,
bo nie zna snu blask od niej bijący.
A przyszły mi wraz z nią wszystkie dobra
i niezliczone bogactwa w jej reku.
Mdr 7, 7-11
piątek, 12 października 2012
Żyć - to znaczy
„Żyć, to znaczy rozwijać w sobie władzę i zdolność
do używania wszelkiego dobra na ziemi, to znaczy chłonąć w siebie wszelkie
odradzające siły przyrody, rozszerzać serce swoje miłością, a umysł
zrozumieniem tego, co wzniosłe i piękne, i piękno to będące myślą Bożą wcielać
w czyny i zaszczepiać pierwiastki swoje organiczne; to znaczy potęgować wrażliwość
swego ducha w odczuwaniu wszelkiej radości płynącej z nieba i ziemi, i czerpać
bezustannie w nieprzebranych źródłach mądrości, potęgi i wiedzy.
Żyć, to jest budząc się co rano, zostawiać za sobą
noc i ciemności, a chłonąć jasność świtającego dnia i mówić sobie, że
przyniesie on nam niezawodnie jakieś nowe światło i doświadczenie, jakąś
sposobność bycia użytecznym drugim, jakieś pomyślne rozwiązanie wczorajszych
trudności, objawienie prawdy wyższej, odkrycie nowego piękna w naturze,
spotęgowanie się cierpliwości i odwagi w łamaniu się z przeszkodami, siłę w
zwalczeniu niechęci, złych porywów i przygnębienia ducha.”
P. Mulford
O aborcji
"Zauważyłem, że
wszyscy którzy popierają aborcję zdążyli się już urodzić" – Ronald Reagan
„Jestem przeciwny
aborcji, bo jak pokazuje życie, wyskrobano nie tych, co trzeba” – Janusz
Korwin-Mikke
„Legalizacja przerywania ciąży jest to nic innego,
jak uprawnienie dane człowiekowi dorosłemu, dane w autorytecie prawa
stanowionego, ażeby mógł pozbawiać życia człowieka nie narodzonego, czyli tego,
który nie może się bronić. Trudno pomyśleć sytuację bardziej niesprawiedliwą i
trudno tu naprawdę mówić o obsesji, gdy wchodzi w grę podstawowy nakaz prawego
sumienia: to znaczy obrona prawa do życia ludzkiej istoty – niewinnej i
bezbronnej” - Jan Paweł II
"Naszym szlachetnym
celem jest doprowadzenie do tego, aby każde dziecko, nieważne urodzone, czy
nie, miało zapewnioną prawną ochronę" - George W. Bush
"Stwierdzenie, że z
indywidualne ludzkie życie rozpoczyna się w momencie poczęcia z naukowego
punktu widzenia jest poprawne" - M. Matthews-Roth, profesor z Uniwersytetu Harvarda
"Wszyscy mamy
zrozumienie i poczucie gorącej odpowiedzialności, że musimy ratować życie nie
narodzonych dzieci. Składana ustawicznie hekatomba niewinnych ofiar, wśród
których znajdowali się zapewne, obok ludzi przeciętnych, geniusze, wielcy
przywódcy narodu, artyści, myśliciele, uczeni – zubożyła naród w sposób nie
dający się naprawić" - Zofia Kossak-Szczuka
"Życie nie tylko można, ale trzeba jasno definiować: rozpoczyna
się od poczęcia. Osoba poczęta jest istotą ludzką, nie ma takiego momentu
podczas życia płodu, w którym mogłoby dojść do zmiany niczego w coś,
przekształcenia czegoś, co nie jest osobą w człowieka. Życie jest nieprzerwanym
procesem – od swojego początku, od zapłodnienia do końca" - dr Bernard Nathanson
"Żyjemy dlatego, że nie wykonano na nas aborcji" - Janusz Korwin-Mikke
PS Mężczyźni nie mają prawa popierać zakazu aborcji, ponieważ to nie oni rodzą dzieci. Ci, którzy nie mają prawa jazdy, nie mają prawa wypowiadać się krytycznie o pijanych kierowcach.
czwartek, 4 października 2012
Jaki jest cel życia?
"Osiągnąć zeń
jak największą sumę szczęścia. Nauczyć się żyć tak, aby witać każdy świtający
dzień pewnością, że przyniesie on nam pełną miarę zadowolenia, być wdzięcznym
za dar życia, wznosić się potęgą ducha ponad chorobę i cierpienie, tak aby nie
odczuwać nawet jego żądła; kontrolować i rozkazywać myśli tak, aby rosła
bezustannie w samodzielność odłączną od ciała i przyciągała ku nam to wszystko,
czego pożądamy pod postacią moralnych i materialnych potrzeb, a to bez
wyrządzenia krzywdy nikomu; zyskiwać z dniem każdym na potędze, tak aby duch
zasilał, odnawiał, odmładzał bezustannie ciało tak długo, jak nam się podoba go
użytkować, nie dopuszczając do osłabienia lub zaniku żadnej z władzy jego; mieć
w sobie taki zasób szczęśliwości do użytku swego i drugich, że obecność nasza
wszędzie byłaby pożądaną; być przyjacielem każdego, a niczyim wrogiem - oto
jest zadanie i cel, do którego duch ludzki powinien zmierzać bezustannie."
P. Mulford
środa, 3 października 2012
"Niewyzyskane Siły Życia"
Dziś przed
samym snem – życzę Wam, by był on spokojny – polecam wszystkim serdecznie
książkę „Niewyzyskane Siły Życia”, której autorem jest Prentice Mulford. Nie
przeczytałem jej jeszcze całej, ale już pierwsze rozdziały dały mi bardzo dużo
siły.
PS Tytuł na zdjęciu obok to "Niewykorzystane siły życia". W wersji elektronicznej tej publikacji znajduje się tytuł taki, jak podałem wyżej, więc postanowiłem go pozostawić.
wtorek, 2 października 2012
poniedziałek, 1 października 2012
"Michnikowszczyzna - zapis choroby"
Rozpocząłem dziś lekturę „Michnikowszczyzna – zapis choroby”
autorstwa Rafała Ziemkiewicza. Czytam tę książkę drugi raz. Chciałbym gorąco
polecić ją wszystkim. Otwiera ona oczy na wiele spraw związanych z „Gazetą
Wyborczą”, jej Redaktorem Naczelnym oraz Czytelnikami.
PS Właśnie w programie informacyjnym TVP Łódź powiedzieli
– usłyszałem to przez ścianę – że prawdopodobnie co 10-ta osoba na świecie jest
dyslektykiem.
sobota, 29 września 2012
Mężczyźni łatwiej wchłaniają myśli kobiece...
"Mężczyźni łatwiej wchłaniają myśli kobiece, niż męskie –
kobiety łatwiej męskie! Mężczyźni dają się łatwiej opanować kobietom – kobiety
mężczyznom. Jeżeli mężczyzna, który swą wolę skierował na pewien cel,
spędza swe wolne chwile z kobietą, która się wcale lub bardzo mało interesuje
jego planami i celem, i jeżeli przyzwyczaił się do niej i będzie często wysyłał
jej swe myśli, utraci dużo energii, która wyszłaby na dobre jego celowi.
Chwilami niespodziewanie zabraknie mu odwagi, nie będzie w stanie posuwać
naprzód swego dzieła lub też zobojętnieje mu sam cel. Zabraknie tego cichego,
nieprzerwanego prądu entuzjazmu, który zawsze nieomylnie przynosi wypełnienie.
Cóż się więc stało? Otóż wchłonął on w siebie coś z ducha tej kobiety, przyjął
od niej obojętność względem swego zadania. Stał się jej częścią, poddał się jej
wpływowi, wpadł w jej mesmeryzujący prąd, nawet bez swej wiedzy, bez woli!
Jeżeli kobieta ta jest powabną i czarującą, wówczas wprost upada w jej
towarzystwie, mężczyzna opanowany jest zupełnie przez jej urok i niewiele się
troszczy, czy ona podziela jego najgłębszą wolę, czy nie. Chwilowe przykre
rozczarowanie, gdy wyłonią się przeciwieństwa, zostaje prędko stłumione.
Silniejszy, bardziej podniosły duch kobiecy, jeżeli uwikła się w los niższego
od siebie mężczyzny, będzie cierpiał w podobny sposób. Często, zanim się urok
jeszcze nie rozwieje, bywa zawarte prawne małżeństwo i wtedy następuje stosunek,
który z prawdziwym małżeństwem nie ma nic wspólnego. Lecz mężczyzna lub
kobieta, jeżeli prawdziwie i żywo tkwią wszystkimi korzeniami w nieskończonej
świadomości, nie zbłądzą nigdy w tym wypadku! Niewidzialna moc ich strzeże!"
Prentice Mulford
"KONSTANS" na Targach Ekonomii Społecznej
poniedziałek, 17 września 2012
Po co się studiuje
Dziś pani redaktor mówiła w radio (nieważne jakim), że
zadzwonił do niej słuchacz, który stwierdził, że w Polsce nie warto studiować,
bo i tak po skończonych studiach pracuje się za minimalne wynagrodzenie. Kiedy
słuchałem tych słów, powrócił mi w głowie temat, który już nieraz wałkowałem.
Mianowicie, i tu zadam pytanie: czy studiujemy tylko po to, by znaleźć po
studiach dobrze płatną pracę? Wiem, że czasy nie są łatwe. Kilka lat temu
wykształcenie to było coś. Miałeś magistra – byłeś kimś. Doktorat zdobywali
tylko ludzie wybitni. Myślę, że ta bardzo stara matura – jeszcze za czasów,
kiedy zdawał ją mój tata – znaczyła o wiele więcej niż dzisiejszy, najnowszy
magister – przynajmniej na niektórych kierunkach
Ale wracając do mojego pytania. Uważam, że studiujemy po
coś więcej. Idąc na studia, nie myślałem tylko o tym gdzie i za jaką pensję po
zdaniu magistra będę pracował. Chciałem przede wszystkim – i chcę nadal –
zdobyć wykształcenie. Nauczyć się czegoś nowego, poszerzyć swoją wiedzę. Dziś
także studiuję mając te priorytety. Mam licencjat z resocjalizacji, lecz nie
szukam pracy w zawodzie. Czuję, że to nie do końca mój kierunek. Poza tym
wydaje mi się, że w Polsce mamy już wystarczającą ilość pseudo-pedagogów,
którzy ewidentnie minęli się z powołaniem. Oni są właśnie brzydkim skutkiem czysto
materialnego podejścia do studiów. Żywię głęboką nadzieję, że doczekam się
czasów, kiedy studia i nauka znów będą czymś wyjątkowym, a człowiek mówiąc, że
jest magistrem, będzie czuł dumę.
piątek, 14 września 2012
Mądre, piękne i wspaniałe życie nie zdarza się przypadkiem
„Mądre, piękne i wspaniałe życie nie zdarza się
przypadkiem. Wynika z wiedzy i zrozumienia. Ludziom nie rozumiejącym zasad
mądrego życia wydaje się, że sukces można osiągnąć bez pracy nad sobą, że
wystarczy znać odpowiednie sztuczki albo mieć magiczne recepty na powodzenie,
sławę i pieniądze, żeby być szczęśliwym. Powtarzają cyniczne stwierdzenia, że
pierwszy milion trzeba ukraść, na przykład. Wierzą w magię liczb, gwiazd i
ustawienia mebli w pokoju. Mają najrozmaitsze przesądy.”
- Tadeusz Niwiński
wtorek, 11 września 2012
Ślub Weroniki (3 zdjęcia)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)







