czwartek, 14 października 2010

Jack Cole o narkotykach (1/3)

Znalazłem w Internecie ciekawy filmik, który świetnie pasuje do naszych czasów i do sytuacji naszego kraju – dokładniej do problemu, jaki mamy z dopalaczami. Były funkcjonariusz policji z USA, Jack Cole, który jakiś czas temu pracował w oddziale antynarkotykowym (dokładniej zobaczycie na filmie) – powie, czemu narkotyki powinny być legalne. Mówi to w sposób, który powinien trafić do każdego, a przede wszystkim powinien trafić do naszych władz, by pomóc rozwiązać ten problem. Przypomina, podając niektóre dane liczbowe, co się stało, kiedy prezydent Nixon wytoczył wojnę narkotykom. Zresztą, popatrzcie sami. Film jest dosyć długi. Składa się z trzech części. Pierwszą z nich, na zachęcenie, macie poniżej.


środa, 13 października 2010

O co naprawdę powinniśmy się martwić?





To, że człowiek zginie w ataku terrorystycznym, jest dużo mniej prawdopodobne, niż to, że umrze na zawał serca. Jednak ludzie bardziej boją się zamachów, niż tego, że mogą umrzeć na zawał. Dlatego też spokojnie jedzą frytki i hamburgery z McDonald’s, popijając to wszystko Coca Colą, a na deser zamawiają jeszcze lody – i rozmawiają przy konsumpcji, w jakich to strasznych czasach przyszło im żyć, czasach, w których na każdym kroku trzeba się bać o swoje życie. Potem zapalają papierosa, a przy nim dyskurs o niebezpieczeństwach i zagrożeniach, jakie niesie świat – staje jeszcze się żywszy. Na koniec kładą się na tapczanie, by odpocząć, i włączają telewizor, by dowiedzieć się co tam „dobrego” (znaczy: złego) słychać w świecie.

A tam Pani w wiadomościach mówi o kolejnym niebezpieczeństwie, zagrożeniu numer jeden dla świata, jakim jest ptasia grypa. Ale nie mówi, ile tak naprawdę osób zginęło na tę chorobę. A jeśli już mówi – to nie porównuje tego z tym, ile osób ginie w ciągu roku na tę zwykłą grypę. „Zwykła grypa zabija 36.000 ludzi rocznie”. Na ptasią grypę wg danych WHO przez sześć lat zginęły 262 osoby. Czyli łatwo porównać. Ale ludzie nie chcą się szczepić na tę zwykłą grypę. Ludzie boją się ptasiej.

Tysiąc razy bardziej prawdopodobne jest to, że twoje dziecko zginie na basenie, niż to, że zostanie przypadkowo postrzelone pistoletem przez rówieśnika podczas zabawy. Jednak prawie każdy z nas wolałby, żeby nasza pociecha bawiła się w domu, w którym jest basen, niż w domu, w którym rodzice kolegi/koleżanki naszego dziecka trzymają pistolet. Media wolą przedstawić sytuację, w której dziecko postrzela się bronią palną. To, że ginie na basenie, już nie jest takie ciekawe.

Polecam obejrzeć filmik do końca. Może przynajmniej trochę otworzy on nasze oczy, które tak mocno mydlą nam media swoim przekazem. Nie wierzcie czemuś tylko dlatego, że wierzy w to większość. Niech żyje WOLNOŚĆ, NIEZALEŻNOŚĆ, PRAWDA!

wtorek, 12 października 2010

Zaczynamy!


Postanowiłem uruchomić drugiego bloga. Jednak nie po to, by bić jakieś rekordy w ilości ich posiadania. Moja decyzja wynika raczej z tego, że „blogger” ma więcej opcji i możliwości w porównaniu z blog.onet.pl – a tam właśnie bloga już mam. A że mój dorobek „blogowania” na Onecie jest dość pokaźny – chcę zostać i na Onet, kontynuując tamtejsze zapiski. Posiadanie dwóch blogów będzie też dla mnie większą motywacją, by pisać częściej i więcej. Chciałbym także, aby ten blog był bardziej merytoryczny, może bardziej poważny – przez utrzymanie na mniej więcej równym poziomie pisarskim moich tekstów oraz aby poruszane były tu sprawy zbliżone do siebie tematycznie. Ten krótki pierwszy, a właściwie drugi już – jeśli licząc wczorajszy – wpis otwiera moje nowe „blogowanie”. Jeszcze tylko dodam na zakończenie: ZACZYNAMY!