Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwątpienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwątpienie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 listopada 2013

Mocna wiara

Ludzie boją się śmierci i tego, co będzie potem. Jedni czują przed nią wielki strach, inni ją bagatelizują i nie chcą o niej mówić. Nie raz spotkałem się z tym, gdy zaczynam temat śmierci, ludzie szybko starają go się urwać i zakończyć. Są też tacy, którzy niemalże nią żyją – żyją śmiercią.

Temat śmierci nie musi być negatywny, a wprost przeciwnie. Świadomość tego, że wszystkich ona nas czeka, powinna dodawać nam skrzydeł. Świadomość tego, że wszyscy kiedyś odejdziemy powinna sprawić, że zacznie nam chcieć się żyć. Tu i teraz. W tej chwili. Właśnie w tym momencie.

Parafrazując słowa pewnego pisarza, powiem tak: nie bój się śmierci, miej raczej strach przed tym, że nigdy nie zaczniesz żyć. Miej obawę przed tym, że nigdy nie zaczniesz żyć.

Ludzie boją się tego, że odejdą, a żyją tak, jakby nigdy się nie narodzili. Ciągle im się coś wydaje. Nie chcę tu nikogo, broń Boże, obrażać – nie taki jest mój zamiar. Być może ja sam żyję jak we śnie, być może nigdy się nie narodziłem, być może jeszcze nie zacząłem żyć. Tego nie wiem.

Siedząc przed komputerem, pisząc te słowa, czuję w sobie moc do dalszego działania. Moc, którą zyskuję chociażby przez to, iż pamiętam o tym, że kiedyś też stąd odejdę. Przeżyć swoje życie jak najlepiej się da – taki mam plan.

Wiem, że czas mija. Że nic nie jest wieczne. Poza Bogiem i Miłością. A nasza nieśmiertelność to wszystko to, co zostawiamy po sobie.

Życzę Wam mocnej wiary – takiej, która przenosi góry!



piątek, 27 kwietnia 2012

VI Bieg Wdzięczności

Są ludzie, którzy naprawdę potrafią cieszyć się życiem


W dniu 22 kwietnia w Konstantynowie Łódzkim odbył się VI Bieg Wdzięczności za Pontyfikat Ojca Świętego Jana Pawła II. Nad wydarzeniem patronat objął Marszałek Województwa Łódzkiego – Witold Stępień.

Jedną z kategorii biegaczy były osoby z niepełnosprawnością. Mieli oni tu swoje pięć minut, podczas których mogli zaprezentować swą niespożytą energię, zacięcie i wolę walki. Nie obyło się bez łez. Każdy lubi wygrywać, lecz zwycięzca jest tylko jeden… Czy oby na pewno?

Największą wygraną jest pokonać samego siebie i własne słabości. Największą nagrodą – duma, którą się czuje z powodu podjętej walki. Były także nagrody materialne. Kolega Jacek (na zdjęciu) udowodnił, że numer 13 przynosi szczęście, odbierając po raz drugi – pierwszy raz dwa lata temu – nagrodę, którą był rower górski.

Gratuluję wszystkim Uczestnikom i Organizatorom Biegu! Dzięki Wam Świat jest piękniejszy!!


[NP: http://niebieski-plomien.blogspot.com/2012/04/vi-bieg-wdziecznosci.html]

piątek, 23 września 2011

Kiedy dopada nas smutek

Być może nie jest to za bardzo etyczny sposób na pokonywanie w sobie smutku i negatywnych myśli, ale kiedy dopadnie nas jakiś kłopot, problem (nowe wyzwanie!), które zacznie nas obezwładniać, podcinać nam skrzydła – pomyślmy o tych, którzy znajdują się w gorszej sytuacji niż nasza. Jest wielu ludzi, którzy oddaliby majątek, by być tacy jak my, żyć tak jak my – i mieć takie kłopoty, jakie my mamy. Tak więc kiedy tylko dopada nas smutek, zwątpienie, kiedy przytłaczają nas złe sprawy – głowa do góry, i pamiętajmy o tym. Pozdrawiam, miłego dnia!!