środa, 8 stycznia 2014
Dziękuję Wam za życzenia!
Za te osobiste - w cztery oczy. Te telefoniczne - podczas rozmowy przez słuchawkę. Za te sms-owe i te facebookow-e. Dziękuję z całego serca. Jest mi bardzo, ale to bardzo miło!!
wtorek, 7 stycznia 2014
Był TAU, będzie Muniek
Miałem przyjemność być na tym niezwykłym spotkaniu:
http://archidiecezja.lodz.pl/new/?news_id=3d8e1aa40f6329672945b24092d75fcb.
A już na początku lutego Muniek Staszczyk. Sprawdzajcie na facebooku: https://www.facebook.com/pages/Duszpasterstwo-Akademickie-SKA%C5%81A-w-Aleksandrowie-%C5%81/535682966508589?fref=ts.
poniedziałek, 6 stycznia 2014
Trzej Królowie - Mędrcy, Magowie
Dziś 6. stycznia,
czyli święto Trzech Króli, inaczej – w kościele Katolickim – jest to uroczystość
Objawienia Pańskiego. Trzej królowie to także Trzej Mędrcy lub Trzej Magowie. W
Nowym Testamencie można znaleźć o nich informacje w Ewangelii Mateusza, jednak
nie ma tam podanej liczby Mędrców. Biblia nie wymienia również ich imion. W
zachodnim chrześcijaństwie popularnie nazywa ich się: Kacper, Melchior i
Baltazar. Według tradycji chrześcijańskiej Trzej Królowie (Mędrcy, Magowie)
przybyli do miejsca narodzin Jezusa Chrystusa ze wschodu i przekazali dary dla
Mesjasza. Trzej Królowie uznani są za świętych w katolicyzmie, prawosławiu oraz
starożytnych Kościołach Wschodu.
niedziela, 5 stycznia 2014
Auto LSA z logo i trening
Łowicka Akademia
Sportu od kilku miesięcy ma nowe auto, a kilka godzin temu zostało ono ładnie
ozdobione LSA logo. Wrzucam tu zdjęcia, abyście mogli to zobaczyć. A tak poza
tym, jestem już gotowy do kolejnego treningu. Wczoraj było bieganie, dziś
kopanie w worek. Pozdrawiam, życzę pięknej niedzieli!
sobota, 4 stycznia 2014
Ciesz się tym, co masz
Czwarty dzień roku
powoli dobiega końca. Wczoraj rozpoczął się nieco dłuższy weekend – w poniedziałek
święto 3. Króli. To dobrze – będzie więcej czasu na trening, na czytanie i na
rzeczy, które lubię robić. Dziś pobiegałem. To piękne uczucie, kiedy człowiek
się zmęczy. Razem z potem wylewają się z nas wszystkie negatywne uczucia. Myślę
teraz o tych, którzy biegać nie mogą – z różnych przyczyn. Mają oni
niewątpliwie trudniej. Ale nie ma rzeczy niemożliwych, jeśli czegoś bardzo
chcemy. Także wierzę głęboko, że zawsze są jakieś sposoby, by zaradzić każdej
trudnej sytuacji. Trzymam przysłowiowe kciuki za powodzenie tych osób. Jestem z
Wami! Z Tobą i z Tobą też…
Tak się czasem
zastanawiałem, a było to kilka lat temu, czy lepiej nie mieć rąk czy nóg.
Niejeden raz słyszałem od ludzi to pytanie. Czy wolałbym nie mieć nóg?
Oczywiście – najlepiej mieć to i to. No, ale są i tacy ludzie, którzy nie mają
ani tego, ani tego. Nie ma co roztrząsać. Nie ma co się zastanawiać. Trzeba
wziąć w ręce swój los i działać. Czasu się nie cofnie. Nie mogę żyć
przeszłością, dlatego też łapię wiatr w żagle i płynę ku lepszym czasom. A czy
lepiej nie mieć rąk, czy nóg – to nie jest takie ważne.
Tak, takie jest życie
– pomyślałem teraz i przyszła mi do głowy pewna myśl; mianowicie: są ludzie,
którzy oddaliby cały majątek za możliwość przebiegnięcia się, ale niestety nie
mogą. Są też tacy, którzy mają wszystko, ale nie korzystają z tego. Ich sprawa.
Każdy jest wolny i żyje jak mu się podoba i ma do tego prawo, jeśli nie krzywdzi
przy tym innych. Ale na pewno jest to zastanawiający i stary jak świat temat.
Nie doceniamy rzeczy, dopóki ich nie stracimy. Nie wszyscy. Są ludzie mądrzy,
którzy urodzili się już takim darem i potrafią wszystko wykorzystać od samego
początku istnienia.
Trzeba wykorzystać
to, co mamy. Cieszyć się tym, co mamy. Jeśli nie mamy tego, co chcielibyśmy
mieć – a mieć nie możemy – nie myślmy o tym. Skupmy się na naszych zaletach i
na tym, co w nas piękne. Zaakceptujmy siebie takich, jacy jesteśmy – to podstawa.
Tak myślę…
piątek, 3 stycznia 2014
Strata nie zawsze jest straszna, a także kilka cytatów JP II
Mam chwilkę wolnego
podczas pisania projektu – sam ją sobie zrobiłem. Wszedłem w tym czasie w
Internet i poszukałem jakichś cytatów, które mogłyby zainspirować mnie, ale
także Was. Nie ma co, ale akurat w tej dziedzinie nie zawodny był i jest nadal
Jan Paweł II. Umarł on w tym roku, w którym straciłem ręce. To tak jakbym
stracił coś wtedy ja, ale zarazem stracił coś cały świat – przynajmniej ten
chrześcijański. Nie piszę tego po to, aby wprowadzać kogoś w nietajny nastrój –
wprost przeciwnie. Bo, jak już zapewne niektórzy wiedzą, strata nie zawsze
jest taka starsza, jaka się wydaje. Pisałem już o tym – straciłem jedno, ale
zyskałem coś innego, o wiele cenniejszego – coś, czego być może nigdy bym nie zyskał,
gdyby nie to zdarzenie. Zabieram się powoli za tworzenia projektu, później lecę
na trening do Łowicza, a na zakończenie cytaty, o których mówiłem na początku
tego krótkiego tekstu. Autor, oczywiście, Jan Paweł II.
Miłość
mi wszystko wyjaśniła.
Wczoraj
do Ciebie nie należy. Jutro niepewne… tylko dziś jest Twoje.
Przyszłość
zaczyna się dzisiaj, nie jutro.
Człowiek
jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest, nie przez to, co
ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.
Wymagajcie
od siebie choćby inni od Was nie wymagali.
To tylko kilka
wybranych cytatów. Nie mam teraz czasu na więcej. W domu mam książkę autorstwa
Papieża Polaka. Przyjdzie wreszcie czas, kiedy ją przeczytam. Kochani, teraz życzę
Wam pięknego piątku!
czwartek, 2 stycznia 2014
Jutro pierwszy trening w tym roku
Ciekawe, jak tam u
Was – jak minął Wam drugi dzień roku 2014. Mój pozytywnie. Nastawienie mam
dobre, bo jutro pierwszy trening w ŁAS w tym roku. Cieszy mnie to bardzo.
Przyznam się, że nieco się stęskniłem…
Ze sportem jest jak z
uzależnieniem – bez tego, jak się człowiek przyzwyczai, trudno przeżyć. Każdy
dzień, w którym trening się nie odbył, to dzień trochę bezsensowny – coraz częściej
tak czuję. Dlatego też ostatnio trenuję codziennie.
Jest motywacja, jest
dobre nastawienie – to podstawa. Jutro także tak będzie. Teraz powoli znikam,
życząc Wam mocy!
Tak na początek dnia...
Siedzę już od ponad godziny w pracy. Uruchomiłem
kilka minut temu komputer. Trochę mi zamulał, ale wreszcie się udało. Może to i
dobrze, że przyszło mi się z nim lekko męczyć, bo dzięki temu zauważyłem leżące
obok mnie życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Autorem tych życzeń jest
poseł John Abraham Godson. Opisuje on w nich krótko swoją historię i jak to się
stało, że uwierzył wreszcie w Boga. Wracając do zajęć związanych z pracą
zawodową, pragnę zamieścić jeszcze dwa cytaty, które znajdują się na tej
karcie. Kończąc, życzę Wam przede wszystkim wytrwałości!
Każdy z nas ma
pustkę w Sobie, którą tylko Bóg może wypełnić
Blaise Pascal
Ten, który myśli
powierzchownie, nie uwierzy w Boga; a ten, kto naprawdę myśli, musi uwierzyć w
Boga
Sir Isaac Newton
środa, 1 stycznia 2014
Na zakończenie pierwszego dnia Nowego Roku
Na zakończenie dnia
publikuję jeszcze dwa cytaty zaczerpnięte z facebook’a. Myślę, że nie potrzebny
jest do nich żaden mój komentarz. Tym wpisem życzę Wam dobrej nocy, a jutro
pięknego, pełnego radości i energii dnia.
Stajesz
się silny, kiedy uświadamiasz sobie swoje słabości!
Stajesz
się piękny, kiedy akceptujesz swoje wady!
Stajesz
się mądry, kiedy pozwalasz sobie popełniać błędy i uczysz się dzięki nim!
Pamiętaj,
że wszystko, co czynisz w życiu, zostawi jakiś ślad. Dlatego miej świadomość
tego, co robisz.
Wszystkiego najlepszego w 2014!
Kochani, dziękuję
Wam, że jesteście ze mną i byliście w minionym roku, a niektórzy od samego
początku istnienia bloga. Nie jestem typowym blogerem i nigdy nie byłem. To
tylko mój blog, który prowadzę i na którym zamieszczam od czasu do czasu swoje
myśli, przemyślenia i tym podobne rzeczy. Dziękuję Wam za wsparcie i za to, że
jesteście. Obiecuję – to takie moje małe postanowienie – pisać w tym Roku o
wiele więcej. Pozdrawiam, życzę radości w 2014! Wszystkiego najlepszego!
wtorek, 24 grudnia 2013
Wiary i Miłości
Święta, a więc tradycyjnie –
życzę Wam wszystkiego, co najlepsze. Przede wszystkim Wiary – Ona jest
najważniejsza, zaraz po Miłości. Spełnienia wszystkich dobrych i pięknych
marzeń. Byście byli wytrwali, zawsze walczyli do końca, bo dopóki to robimy,
jesteśmy zwycięzcami. Dziękuję Wam, że ze mną tu jesteście.
sobota, 14 grudnia 2013
wtorek, 10 grudnia 2013
czwartek, 5 grudnia 2013
wtorek, 3 grudnia 2013
Mój artykuł o taekwondo na stronie WSP
O sporcie, rywalizacji i pokonywaniu barier w drodze do celu opowiada
Przemek Wieczorek (absolwent WSP i student studiów II stopnia): http://wsp.lodz.pl/news-508.html
niedziela, 1 grudnia 2013
IGR & DSM
Dawno mnie tu nie było. Wracam. Dziś tylko na chwilę. Na
kilka słów. Parę zdań. Jak na razie – wystarczy. Dołączam zdjęcie z moim
Człowiekiem z ŁAS – Igorem (IGR), z którym lubimy się czasem pokopać.
sobota, 2 listopada 2013
Mocna wiara
Ludzie boją się śmierci i tego, co będzie potem. Jedni
czują przed nią wielki strach, inni ją bagatelizują i nie chcą o niej mówić.
Nie raz spotkałem się z tym, gdy zaczynam temat śmierci, ludzie szybko starają
go się urwać i zakończyć. Są też tacy, którzy niemalże nią żyją – żyją śmiercią.
Temat śmierci nie musi być negatywny, a wprost
przeciwnie. Świadomość tego, że wszystkich ona nas czeka, powinna dodawać nam
skrzydeł. Świadomość tego, że wszyscy kiedyś odejdziemy powinna sprawić, że zacznie
nam chcieć się żyć. Tu i teraz. W tej chwili. Właśnie w tym momencie.
Parafrazując słowa pewnego pisarza, powiem tak: nie bój
się śmierci, miej raczej strach przed tym, że nigdy nie zaczniesz żyć. Miej
obawę przed tym, że nigdy nie zaczniesz żyć.
Ludzie boją się tego, że odejdą, a żyją tak, jakby nigdy
się nie narodzili. Ciągle im się coś wydaje. Nie chcę tu nikogo, broń Boże,
obrażać – nie taki jest mój zamiar. Być może ja sam żyję jak we śnie, być może
nigdy się nie narodziłem, być może jeszcze nie zacząłem żyć. Tego nie wiem.
Siedząc przed komputerem, pisząc te słowa, czuję w sobie
moc do dalszego działania. Moc, którą zyskuję chociażby przez to, iż pamiętam o
tym, że kiedyś też stąd odejdę. Przeżyć swoje życie jak najlepiej się da – taki
mam plan.
Wiem, że czas mija. Że nic nie jest wieczne. Poza Bogiem
i Miłością. A nasza nieśmiertelność to wszystko to, co zostawiamy po sobie.
Życzę Wam mocnej wiary – takiej, która przenosi góry!
Etykiety:
de Mello,
dobro,
koniec,
moc,
modlitwa,
pamięć,
początek,
siła,
słabość,
strach,
szczęście,
śmierć,
wiara,
zwątpienie,
życie,
żyć
piątek, 1 listopada 2013
Pierwszy listopada
Do napisania tego tekstu skłonił mnie film, który
zamieścił na facebooku mój kolega z Łowickiej Akademii Sportu – Piotrek. W materiale tym biskup Józef Zawitkowski w
piękny sposób mówi o tym, czym dla niego jest dzisiejsze święto – dzień
Wszystkich Świętych. Podaję tutaj dla zainteresowanych link do tegoż filmu: http://www.lowicz24.eu/wiadomosci/l24/3495-po-co-chodze-na-cmentarz-video?fb_action_ids=748080341874246&fb_action_types=og.likes&fb_source=aggregation&fb_aggregation_id=288381481237582.
Gdyby nasze życie definitywnie kończyło się po śmierci,
gdyby nie było życia po życiu – świat ten, jak dla mnie, straciłby swój sens.
Wiara w to, że kończąc jeden żywot, rozpoczynamy kolejny – daje człowiekowi
dodatkowych sił. Wiara w to, a raczej pewność tego, że ten świat to dużo więcej
niż tu i teraz, prostuje ścieżki człowieka. Świadomość tego, że istnieje Bóg,
któremu podobają się dobre czyny, sprawia, że człowiek stara się postępować
dobrze.
Inna interpretacja śmierci mówi o tym, że trzeba umrzeć,
aby zacząć żyć. De Mello pisał o tym, że większość ludzi nie zaczęła tak
naprawdę żyć, mimo tego iż oddycha. Większość ludzi żyje śniąc, czyli tak
naprawdę życia nie ma w nich bynajmniej.
Wiara w to, że obserwuje mnie Bóg, sprawia, że staram
się żyć tak, aby Mu się przypodobać. Nie jest to łatwe. Czasami zapominam o
tym, że jestem obserwowany przez Stwórcę, wtedy też zbaczam z mojej ścieżki.
Bywa że wchodzę na tę gorszą drogę. Jednak po jakimś czasie przypominam sobie,
że Bóg na mnie patrzy i kiedyś, kiedy stanę przed Jego obliczem, rozliczy mnie z
tego wszystkiego. Stanie się to wtedy, kiedy zamknę oczy i odejdę z tego
świata.
Nie znamy dnia i godziny, nie wiemy, kiedy może przyjść
ta ostatnia chwila. Świadomość tego, że kiedyś ona nadejdzie, a ja będę
rozliczony z tego, co uczyniłem, sprawia, że chcę przeżyć swoje życie jak
najlepiej się da. Chcę podobać się Temu, Który Mnie Stworzył.
Bo niby komu mam się podobać? Ludziom, którzy zmieniają
swoją opinię zależnie od tego, co akurat jest modne? Nie, nie o to chodzi w
życiu. Chcę się podobać Temu, dla którego największą wartością jest Miłość.
Miłość, czyli wszelkie pozytywne uczucia, które mamy, takie jak: pasja,
entuzjazm, radość, wdzięczność i wiele, wiele innych, które sprawiają, że
wzlatujemy na wyżyny naszych możliwość. Tak, bo tylko żywiąc dobre uczucia
możemy robić rzeczy dobre i wielkie.
Gdybym żywił w sobie złe uczucia i je pielęgnował,
robiłbym w życiu rzeczy złe. Bo to co wewnątrz to i na zewnątrz człowieka. Nie
mógłbym żyć dobrze mając złe myśli. To byłoby niemożliwe.
Póki jestem młody i póki mam siły – działam. Działając,
rozwijam się, stając się przez to coraz lepszym w tym, co robię. Jak każdy –
mam chwile zwątpienia. Chwile, w których czuję się gorzej. Jednak kiedy przychodzą
złe momenty, robię wszystko, co możliwe, by nie puszczać steru i nadal płynąć
obranym torem.
Cieszę się, że jestem młody. I że mam siłę do dalszych
działań. Dziś nie myślę o śmierci jako o czymś co może mnie czekać niebawem,
jednak w ten dzień, jak dziś, pamiętam o tym, że ja także kiedyś odejdę z tego
świata.
Świadomość tego, że odejdę, sprawia, że dziś, że teraz –
chce mi się żyć. Chcę żyć i przeżyć swoje życie jak najlepiej się da.
Wykorzystać i pomnożyć wszystkie talenty, które posiadam. Ty także je masz. To
rzecz pewna. Nawet jeśli w to nie wierzysz. Dzień Wszystkich Świętych to
najlepszy czas na to, by stać się świętym już za życia!
Etykiety:
Dzień Wszystkich Świętych,
film,
filozofia,
koniec,
kościół,
myśleć,
nowe,
pasja,
początek,
radość,
siła,
stare,
śmierć,
wiara,
życie
Subskrybuj:
Posty (Atom)

.jpg)
