Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłość. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 lipca 2012

Najpiękniejsze słowa, które usłyszałem od kobiety


Najpiękniejsze słowa, które usłyszałem od kobiety, zostały wypowiedziane ok. 1,5 roku temu. Byłem wtedy w związku z pewną cudowną osobą, z którą utrzymuję kontakt do dziś. Jesteśmy przyjaciółmi. Choć nie dzwonimy do siebie tak często jak wtedy, a rozmawialiśmy niemalże co dzień, to przynajmniej raz na miesiąc pamiętamy o tym, by wykręcić do siebie numer i spytać się, co słychać.

Kiedy byliśmy razem, miałem chwile, w których wątpiłem w nasz związek. Dziś już wiem, że był to najpoważniejszy błąd, jaki mogłem popełnić. Nie dość, że wątpiłem, to jeszcze mówiłem o swoich wątpliwościach. Bywało, że zastanawiałem się głośno, czy aby na pewno kocham moją wybrankę… Tak, wiem, okropne jest takie postępowanie. Kiedy patrzę na to z perspektywy czasu, z mojej dzisiejszej pozycji, tej, którą teraz zajmuję, z miejsca, w którym dziś stoję – mogę tylko pluć sobie w brodę i nie zazdrościć wybrance emocji, które musiała czuć, kiedy słyszała tego typu rzeczy.

Pewnego dnia zwątpiłem też przy niej w siebie. Powiedziałem wtedy, że jako osoba bez rąk nie nadaję się na mężczyznę w związku. Wtedy też usłyszałem najpiękniejsze słowa, które mogę sobie wyobrazić: „Kochanie, ale ja chcę być w tym związku twoimi rękoma”. Cytuję z pamięci… Tak, piękne to było! I do dziś, kiedy tylko to sobie przypomnę, serce rośnie mi w piersi.

środa, 11 kwietnia 2012

Wiara, ambicja, siła, charyzma




Ten kawałek zna już ponoć cały Aleksandrów. Ku pamięci Włodzimierza Smolarka.

Kamila „Stopera” spotkałem w Wielką Sobotę w busie. Chwilę porozmawialiśmy. Mówił, że działa. Nagrywa, i nie tylko. Non stop zajawka na rap i na to, by się rozwijać, czynić postępy. Szanuję takich ludzi!! Pozdrawiam Go z tego miejsca serdecznie. Wiara, ambicja, siła, charyzma!

poniedziałek, 27 lutego 2012

Ona

Kontakt z osobą, z którą się było, sprawia, że wracają wspomnienia. Zawsze te przyjemne. Chwile, w których czuło się bliskość ukochanej osoby. Kiedy jej uśmiech rozświetlał wszystko dookoła. Tyle momentów, w których mogłeś dzielić radość i to co najlepsze ze swoją drugą połową. Te chwile, które były – nazwijmy je tak: nieciekawe – tracą na mocy. W ogóle ich się nie pamięta, jakby nigdy ich nie było. Świat jest piękniejszy, kiedy można dzielić z kimś szczęście.

Ten cztery setny post dedykuję osobie, z którą dzieliłem przez pewien czas swoje życie. Ona dobrze wie, o kim mówię, więc nie będę podawał nawet jej imienia. Rozmawialiśmy dziś przez telefon. Przypomniałem sobie o niej. O kilku pięknych momentach, a jeśli zliczyć wszystkie – były ich setki, a nawet tysiące, choć tyle przeciwności stało między nami. Jest takie miejsce w moim sercu, które zawsze będzie tylko tej osoby. I ona tam pozostanie. 

wtorek, 3 stycznia 2012

Koniec początkiem

Nie będę udawał, że jestem zadowolony, gdy nie jestem. Moja intuicja podpowiadała mi od jakiegoś czasu, że to wszystko idzie w tę stronę. Jaki był powód? Nie wiem. Może za mało się starałem? Tak, wiem, odległość też tu zaważyła, ale nie był to na pewno powód główny.

Każdy z nas ma swoje sprawy. Każdy koniec jest początkiem czegoś nowego. Dziś mój humor nie jest najwyższych lotów, a więc nie będę dalej zasmucał. Kończę ten wpis. Kończę i biorę się za pracę. Zaczynam coś nowego! 

wtorek, 27 grudnia 2011

Mój egozim

Tak, wiem, zdaję sobie z tego sprawę, że bardzo często jestem egoistą, który dba przede wszystkim o siebie, zapominając przy tym o innych. Zdarza mi się ranić tych, których kocham. Przez ten egoizm, z którym jestem za pan brat. Życie ze mną nie jest łatwe. Wiem o tym. Jestem tego świadom. Lubię być w centrum uwagi. Grać pierwsze skrzypce. Cóż, taki już jestem. Ale – mówię szczerze – nie wiem, czy chcę to zmienić. Chyba dobrze mi tak. A więc przepraszam wszystkich, których zawodzę :) 

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Jeśli wierzysz w siebie mocno

Jeśli wierzysz w siebie mocno
To masz w sobie wielką siłę
Wtedy jesteś jak alchemik
Co zamienia każdą chwilę
W najpiękniejsze, szczere złoto
I z wyrytym w sercu motto
Życie, kocham Cię nad życie
Czoła stawiasz wciąż kłopotom 

niedziela, 13 listopada 2011

Nocna Zmiana

Jeśli ktoś choć trochę interesuje się polityką, polecam film dokumentalny Jacka Kurskiego i Michała Balcerzeka – „Nocna zmiana”.  Mnie produkcja ta otworzyła nieco oczy. W filmie przedstawieni są z jednej strony ludzie, którzy chcieli ujawnienia wszystkich Tajnych Współpracowników komunistycznego systemu – natomiast w opozycji do nich stoją ci, którzy nie chcą, by te informacje trafiły do opinii publicznej. „Lustraci” nie chcieli rozliczać TW. Ich zamysł był taki, by osoby działające w systemie komunistycznym na publicznych stanowiskach, w Wolnej Polsce przestały pełnić funkcje publiczne. Jednak rząd Olszewskiego odwołano, a cała akcja się nie powiodła. Przeciw lustracji głosowali ludzie, którzy dziś mają się świetnie i dalej reprezentują nasz kraj. A nam wciąż się wmawia, że „Lustraci” to wielkie zło i ludzie zawistni. My – ogłupieni – wierzymy w to. 

niedziela, 25 września 2011

Życzę Wam

Pozostawajcie wierni temu, co w Was najpiękniejsze. Bądźcie tacy, jacy chcecie być. Róbcie to, co uważacie za słuszne. Postępujcie w zgodzie z sobą. Życzę Wam udanej niedzieli. Radości, uśmiechu, miłości – i wszystkiego, co najlepsze i najpiękniejsze – tego Wam życzę!! Pozdrawiam!!

niedziela, 18 września 2011

Czemu?

Siadam do pisania. Dawno tego nie robiłem. Prawie już tydzień. Poza krótki notkami – zero. Dziś też pewnie nie zaskoczę nikogo, a na pewno nie zaskoczę sam siebie długością tego tekstu. Jakość jego też nie będzie wyjątkowa.

Siedziałem dziś ponad pół godziny na przystanku tramwajowym w Konstantynowie. Wracałem z imprezy dożynkowej, która odbywała się w tym mieście właśnie dziś. Na przystanku było sporo osób. U niektórych z nich widać było zniecierpliwienie. Tramwaj, który miał być pięć po osiemnastej, przyjechał za piętnaście dziewiętnasta.

Niedaleko mnie siedziały trzy kobiety. Jedna była bardzo młoda, młodsza jeszcze ode mnie, dwie trochę starsze. Niechcący słyszałem, o czym mówią. I przez chwilę nie odchodziłem, a słuchałem dalej.

Przez około 15 minut kobiety rozmawiały o chorobach. O tym, czego to naoglądały się w swoim życiu. Ilu cierpiących na oczy widziały. Gdyby te panie wyglądały jeszcze na mocno schorowane, to ok., ale tak nie było. W pewnym momencie nie chciało mi się tego słuchać i odszedłem.

Czemu ludzie nie rozmawiają o tym, co piękne? Czemu nie rozmawiają o zdrowiu i radości? Czemu nie mówią o tym, co im się w życiu udało? Czemu nie są dumni z tego, że są ludźmi? Czemu nie cieszą się z tego, co mają? Czemu nie widzą tego, co dobre i pozytywne? Czemu? – pytam. Przecież tak żyje się łatwiej, lepiej, przyjemniej. Czemu ludzie wolą by było trudniej i mniej przyjemniej? 

piątek, 2 września 2011

Kocham Wolność


Wolność jest moją przyjaciółką, którą bardzo umiłowałem. Kocham Ją, i kiedy jest przy mnie, kiedy jest blisko – czuję się wyjątkowo, jestem szczęśliwy. Wielu za Wolność oddało życie. Wielki szacunek dla nich za to – bo byli Jej wierni do ostatniej chwili, aż do śmierci.

Kiedy nie ma Wolności – człowiek nie jest wolny, jest zniewolony. Kiedy Ona jest – człowiek jest wolny i czuje się jak ptak, który rozwinął skrzydła.

Patrzę dookoła i widzę ludzi, którzy chcą nam dawać Wolność. To dziwne. Przecież każdy człowiek rodzi się z natury wolny. Znaczy ktoś tę Wolność nam zabiera. Na szczęście średnio mu to wychodzi.

Są wśród nas ludzie, którzy nawet w więzieniu pozostaną wolni. A więc niech strzegą się wszyscy złodzieje Wolności! Pamiętajcie zasadę: WSZYSTKO CO ROBISZ, CO DAJESZ I CO ODBIERASZ INNYM – DO CIEBIE WRACA – CZĘSTO Z WZMOŻONĄ SIŁĄ. Jeśli komuś zabierzesz wolność – przyjdzie dzień, że i ty ją stracisz. Jeśli pozwolisz komuś być wolnym – i ty wolnym będziesz. 

niedziela, 28 sierpnia 2011

Śluby


Ślub Moniki i Sylwka

Wczoraj byłem na ślubie dwójki moich znajomych – Sylwka i Moniki. Było bardzo miło. Sporo osób, w kościele prawie że wszystkie miejsca siedzące zajęte. Kobiety ubrane w piękne suknie. Mężczyźni w wyprasowanych marynarkach i eleganckich spodniach. Przed kościołem, zaraz u wyjścia nowy porsche, którym przyjechała para młoda.

Uroczystość ślubna trwała ok. godziny. Potem wszyscy wyszliśmy przed kościół, by złożyć życzenia młodym. Była tam także znana aleksandrowska orkiestra, która pięknie dla nich przygrywała na instrumentach dętych. Nikogo nie zraził deszcz, który przez parę minut dał o sobie znać.

Tutaj, korzystając z okazji, chciałbym jeszcze raz złożyć Monice i Sylwkowi  przede wszystkim SZCZĘSCIA, przez które rozumiem dobrobyt, bogactwo, zdrowie, miłość, radość – i wszystko, co najlepsze.


Niedzielny ślub

Dziś, jako że jest niedziela, postanowiłem pójść na mszę, mimo tego, że w kościele byłem już wczoraj – na ślubie, o czym wspomniałem wyżej. Msza odprawiała się dziś rano, w południe i popołudniu – o godzinie 16, czyli tradycyjnie, tak jak co niedzielę. Do kościoła poszedłem oczywiście na 16. Czemu jest to oczywiste? Nie wiem. Ale niech oczywiste to będzie, bo czemu niby ma nie być?

Ale przejdę do rzeczy. Msza odprawiała się o 16, pod kościół podwiózł mnie kuzyn, a więc byłem już tam ok. 15.30. Jak się okazało, dziś także, mimo tego, że niedziela – odbywał się ślub. Lecz dziś para młoda nie przyjechała porsche, a bardzo długim – jak autobus, a nawet od niektórych autobusów dłuższym – białym Hammerem. Auto, nie powiem, wyglądało imponująco.

Mało tego. Pod koniec ślubu nad kościołem zaczęły krążyć dwa białe samoloty, które na sam koniec, specjalnie dla pary młodej, wykonały w niskim locie fajną ewolucję. Jak ona wyglądała? Ano tak, że samoloty leciały obok siebie blisko na niskiej wysokości, by w pewnym momencie się rozdzielić i unieść do góry. Było przy tym sporo frajdy.

Mój ślub

Te śluby dały mi trochę do zastanowienia. Ciekawe, kiedy ja – i czy w ogóle – wezmę swój? Jakiś czas temu miałem plan, by wziąć ślub humanistyczny, ale już mi to przeszło. Teraz, oczywiście, w grę wchodzi tylko kościelny. Wyjątek jest tylko wtedy, kiedy moja ukochana nie będzie mogła wziąć kościelnego – wtedy weźmiemy inny, może nawet humanistyczny, jeśli oboje podejmiemy takową decyzję.

Nie szukam nikogo na siłę, ale powiem szczerze, że chciałbym się zakochać, by obdarować swoją wybrankę gorącym uczuciem. Mógłbym adorować ją, zdobywać jej serce. Tak, myślę, że byłoby to fajne. Człowiek jednak nie całe życie ma w głowie fiu bziu, z czasem dojrzewa także do kochania. I dobrze, bo miłość to rzecz piękna. 

środa, 9 lutego 2011

Miłość jest jak kwiat. Ale czym właściwie jest?

Miłość jest jak kwiat. Trzeba o Nią dbać, jeśli chcemy, by przetrwała. Podlewać Ją uczuciami – tymi dobrymi. Nasłoneczniać, dawać Jej pozytywną energię. Jeśli tego zaprzestaniemy – Miłość przestanie istnieć. Umrze, uschnie lub zwiędnie.

Ale czym właściwie jest Miłość? Może nie tym, czym nam się wydaje, że jest? Żeby prawdziwie być szczęśliwym – trzeba kogoś mieć. Twierdzi tak wiele osób. Jeśli będę sam/sama – będę nieszczęśliwy/nieszczęśliwa. Mało osób szuka swego szczęścia w sobie, myśląc, że tylko ktoś lub coś może nam to szczęście dać.

Tak wiele iluzji wmówił nam świat i ludzie. Wystarczy rozejrzeć się dookoła, by zobaczyć, jak wielu ślepców zamieszkuje naszą planetę. Ślepców, którzy mają oczy, którzy patrzą – lecz nie widzą. Cóż, może sam nim jestem. Może to wszystko, co widzę, to iluzja. A sposób, w jaki patrzę, jest ślepy.

Na wstępie powiedziałem słowo o Miłości. Teraz słowo o związkach. Niedawno przeczytałem gdzieś, że największe szanse na przetrwanie mają związki partnerskie, w których partnerzy mają podobną osobowość. Kiedy chwilę się nad tym zastanowię, wydaje się to być bardzo logiczne. Nie widzę przyszłości w związku optymisty z pesymistą. Na początku może być zauroczenie, coś, co nazywamy miłością, ale kiedy to przechodzi – a ponoć wreszcie przechodzi i mija – to co dalej?

Optymista będzie się cieszył z tego, że się obudził, a przez niezasłonięte niczym okno do jego pokoju zajrzały bystre promienie Słońca, a pesymista, budząc się obok, w tym samym łóżku, będzie smutny, zdołowany, że to już niedziela – i jutro znów trzeba iść do pracy.