piątek, 3 stycznia 2014

Strata nie zawsze jest straszna, a także kilka cytatów JP II



Mam chwilkę wolnego podczas pisania projektu – sam ją sobie zrobiłem. Wszedłem w tym czasie w Internet i poszukałem jakichś cytatów, które mogłyby zainspirować mnie, ale także Was. Nie ma co, ale akurat w tej dziedzinie nie zawodny był i jest nadal Jan Paweł II. Umarł on w tym roku, w którym straciłem ręce. To tak jakbym stracił coś wtedy ja, ale zarazem stracił coś cały świat – przynajmniej ten chrześcijański. Nie piszę tego po to, aby wprowadzać kogoś w nietajny nastrój – wprost przeciwnie. Bo, jak już zapewne niektórzy wiedzą, strata nie zawsze jest taka starsza, jaka się wydaje. Pisałem już o tym – straciłem jedno, ale zyskałem coś innego, o wiele cenniejszego – coś, czego być może nigdy bym nie zyskał, gdyby nie to zdarzenie. Zabieram się powoli za tworzenia projektu, później lecę na trening do Łowicza, a na zakończenie cytaty, o których mówiłem na początku tego krótkiego tekstu. Autor, oczywiście, Jan Paweł II.

Miłość mi wszystko wyjaśniła.

Wczoraj do Ciebie nie należy. Jutro niepewne… tylko dziś jest Twoje.

Przyszłość zaczyna się dzisiaj, nie jutro.

Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest, nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.


Wymagajcie od siebie choćby inni od Was nie wymagali.

To tylko kilka wybranych cytatów. Nie mam teraz czasu na więcej. W domu mam książkę autorstwa Papieża Polaka. Przyjdzie wreszcie czas, kiedy ją przeczytam. Kochani, teraz życzę Wam pięknego piątku!

czwartek, 2 stycznia 2014

Jutro pierwszy trening w tym roku

Ciekawe, jak tam u Was – jak minął Wam drugi dzień roku 2014. Mój pozytywnie. Nastawienie mam dobre, bo jutro pierwszy trening w ŁAS w tym roku. Cieszy mnie to bardzo. Przyznam się, że nieco się stęskniłem…

Ze sportem jest jak z uzależnieniem – bez tego, jak się człowiek przyzwyczai, trudno przeżyć. Każdy dzień, w którym trening się nie odbył, to dzień trochę bezsensowny – coraz częściej tak czuję. Dlatego też ostatnio trenuję codziennie.


Jest motywacja, jest dobre nastawienie – to podstawa. Jutro także tak będzie. Teraz powoli znikam, życząc Wam mocy! 

Tak na początek dnia...



Siedzę już od ponad godziny w pracy. Uruchomiłem kilka minut temu komputer. Trochę mi zamulał, ale wreszcie się udało. Może to i dobrze, że przyszło mi się z nim lekko męczyć, bo dzięki temu zauważyłem leżące obok mnie życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Autorem tych życzeń jest poseł John Abraham Godson. Opisuje on w nich krótko swoją historię i jak to się stało, że uwierzył wreszcie w Boga. Wracając do zajęć związanych z pracą zawodową, pragnę zamieścić jeszcze dwa cytaty, które znajdują się na tej karcie. Kończąc, życzę Wam przede wszystkim wytrwałości!


Każdy z nas ma pustkę w Sobie, którą tylko Bóg może wypełnić

Blaise Pascal


Ten, który myśli powierzchownie, nie uwierzy w Boga; a ten, kto naprawdę myśli, musi uwierzyć w Boga

Sir Isaac Newton



środa, 1 stycznia 2014

Na zakończenie pierwszego dnia Nowego Roku

Na zakończenie dnia publikuję jeszcze dwa cytaty zaczerpnięte z facebook’a. Myślę, że nie potrzebny jest do nich żaden mój komentarz. Tym wpisem życzę Wam dobrej nocy, a jutro pięknego, pełnego radości i energii dnia.

Stajesz się silny, kiedy uświadamiasz sobie swoje słabości!
Stajesz się piękny, kiedy akceptujesz swoje wady!
Stajesz się mądry, kiedy pozwalasz sobie popełniać błędy i uczysz się dzięki nim!

Pamiętaj, że wszystko, co czynisz w życiu, zostawi jakiś ślad. Dlatego miej świadomość tego, co robisz.




Wszystkiego najlepszego w 2014!

Kochani, dziękuję Wam, że jesteście ze mną i byliście w minionym roku, a niektórzy od samego początku istnienia bloga. Nie jestem typowym blogerem i nigdy nie byłem. To tylko mój blog, który prowadzę i na którym zamieszczam od czasu do czasu swoje myśli, przemyślenia i tym podobne rzeczy. Dziękuję Wam za wsparcie i za to, że jesteście. Obiecuję – to takie moje małe postanowienie – pisać w tym Roku o wiele więcej. Pozdrawiam, życzę radości w 2014! Wszystkiego najlepszego! 

wtorek, 24 grudnia 2013

Wiary i Miłości

Święta, a więc tradycyjnie – życzę Wam wszystkiego, co najlepsze. Przede wszystkim Wiary – Ona jest najważniejsza, zaraz po Miłości. Spełnienia wszystkich dobrych i pięknych marzeń. Byście byli wytrwali, zawsze walczyli do końca, bo dopóki to robimy, jesteśmy zwycięzcami. Dziękuję Wam, że ze mną tu jesteście. 

Stoper&Saviol-Fale

sobota, 2 listopada 2013

Mocna wiara

Ludzie boją się śmierci i tego, co będzie potem. Jedni czują przed nią wielki strach, inni ją bagatelizują i nie chcą o niej mówić. Nie raz spotkałem się z tym, gdy zaczynam temat śmierci, ludzie szybko starają go się urwać i zakończyć. Są też tacy, którzy niemalże nią żyją – żyją śmiercią.

Temat śmierci nie musi być negatywny, a wprost przeciwnie. Świadomość tego, że wszystkich ona nas czeka, powinna dodawać nam skrzydeł. Świadomość tego, że wszyscy kiedyś odejdziemy powinna sprawić, że zacznie nam chcieć się żyć. Tu i teraz. W tej chwili. Właśnie w tym momencie.

Parafrazując słowa pewnego pisarza, powiem tak: nie bój się śmierci, miej raczej strach przed tym, że nigdy nie zaczniesz żyć. Miej obawę przed tym, że nigdy nie zaczniesz żyć.

Ludzie boją się tego, że odejdą, a żyją tak, jakby nigdy się nie narodzili. Ciągle im się coś wydaje. Nie chcę tu nikogo, broń Boże, obrażać – nie taki jest mój zamiar. Być może ja sam żyję jak we śnie, być może nigdy się nie narodziłem, być może jeszcze nie zacząłem żyć. Tego nie wiem.

Siedząc przed komputerem, pisząc te słowa, czuję w sobie moc do dalszego działania. Moc, którą zyskuję chociażby przez to, iż pamiętam o tym, że kiedyś też stąd odejdę. Przeżyć swoje życie jak najlepiej się da – taki mam plan.

Wiem, że czas mija. Że nic nie jest wieczne. Poza Bogiem i Miłością. A nasza nieśmiertelność to wszystko to, co zostawiamy po sobie.

Życzę Wam mocnej wiary – takiej, która przenosi góry!



piątek, 1 listopada 2013

Pierwszy listopada


Do napisania tego tekstu skłonił mnie film, który zamieścił na facebooku mój kolega z Łowickiej Akademii Sportu – Piotrek.  W materiale tym biskup Józef Zawitkowski w piękny sposób mówi o tym, czym dla niego jest dzisiejsze święto – dzień Wszystkich Świętych. Podaję tutaj dla zainteresowanych link do tegoż filmu: http://www.lowicz24.eu/wiadomosci/l24/3495-po-co-chodze-na-cmentarz-video?fb_action_ids=748080341874246&fb_action_types=og.likes&fb_source=aggregation&fb_aggregation_id=288381481237582.

Gdyby nasze życie definitywnie kończyło się po śmierci, gdyby nie było życia po życiu – świat ten, jak dla mnie, straciłby swój sens. Wiara w to, że kończąc jeden żywot, rozpoczynamy kolejny – daje człowiekowi dodatkowych sił. Wiara w to, a raczej pewność tego, że ten świat to dużo więcej niż tu i teraz, prostuje ścieżki człowieka. Świadomość tego, że istnieje Bóg, któremu podobają się dobre czyny, sprawia, że człowiek stara się postępować dobrze.

Inna interpretacja śmierci mówi o tym, że trzeba umrzeć, aby zacząć żyć. De Mello pisał o tym, że większość ludzi nie zaczęła tak naprawdę żyć, mimo tego iż oddycha. Większość ludzi żyje śniąc, czyli tak naprawdę życia nie ma w nich bynajmniej.

Wiara w to, że obserwuje mnie Bóg, sprawia, że staram się żyć tak, aby Mu się przypodobać. Nie jest to łatwe. Czasami zapominam o tym, że jestem obserwowany przez Stwórcę, wtedy też zbaczam z mojej ścieżki. Bywa że wchodzę na tę gorszą drogę. Jednak po jakimś czasie przypominam sobie, że Bóg na mnie patrzy i kiedyś, kiedy stanę przed Jego obliczem, rozliczy mnie z tego wszystkiego. Stanie się to wtedy, kiedy zamknę oczy i odejdę z tego świata.

Nie znamy dnia i godziny, nie wiemy, kiedy może przyjść ta ostatnia chwila. Świadomość tego, że kiedyś ona nadejdzie, a ja będę rozliczony z tego, co uczyniłem, sprawia, że chcę przeżyć swoje życie jak najlepiej się da. Chcę podobać się Temu, Który Mnie Stworzył.

Bo niby komu mam się podobać? Ludziom, którzy zmieniają swoją opinię zależnie od tego, co akurat jest modne? Nie, nie o to chodzi w życiu. Chcę się podobać Temu, dla którego największą wartością jest Miłość. Miłość, czyli wszelkie pozytywne uczucia, które mamy, takie jak: pasja, entuzjazm, radość, wdzięczność i wiele, wiele innych, które sprawiają, że wzlatujemy na wyżyny naszych możliwość. Tak, bo tylko żywiąc dobre uczucia możemy robić rzeczy dobre i wielkie.

Gdybym żywił w sobie złe uczucia i je pielęgnował, robiłbym w życiu rzeczy złe. Bo to co wewnątrz to i na zewnątrz człowieka. Nie mógłbym żyć dobrze mając złe myśli. To byłoby niemożliwe.

Póki jestem młody i póki mam siły – działam. Działając, rozwijam się, stając się przez to coraz lepszym w tym, co robię. Jak każdy – mam chwile zwątpienia. Chwile, w których czuję się gorzej. Jednak kiedy przychodzą złe momenty, robię wszystko, co możliwe, by nie puszczać steru i nadal płynąć obranym torem.

Cieszę się, że jestem młody. I że mam siłę do dalszych działań. Dziś nie myślę o śmierci jako o czymś co może mnie czekać niebawem, jednak w ten dzień, jak dziś, pamiętam o tym, że ja także kiedyś odejdę z tego świata.

Świadomość tego, że odejdę, sprawia, że dziś, że teraz – chce mi się żyć. Chcę żyć i przeżyć swoje życie jak najlepiej się da. Wykorzystać i pomnożyć wszystkie talenty, które posiadam. Ty także je masz. To rzecz pewna. Nawet jeśli w to nie wierzysz. Dzień Wszystkich Świętych to najlepszy czas na to, by stać się świętym już za życia! 

piątek, 18 października 2013

Uprawia para taekwondo, a nie ma obu rąk (Puls Polski TVP Info, 23.09.2013)

Przemek DSM-TKD WTF(Studio2na2,bit.Kamil Świech)

Artykuł w EXPRESSIE ILUSTROWANYM

We wtorek, 25 października – byłem w „EXPRESSIE ILUSTROWANYM”. Nie będę ukrywał, że takie momenty dostarczają mi sporo radości. Nie zapominam przy tym jednak, że są to tylko chwile, które są ulotne; że prawdziwe szczęście jest czymś innym. Cieszy mnie fakt, że się rozwijam i z każdym dniem moje życie jest coraz piękniejsze. Jeśli czegoś bardzo chcemy, jeśli wierzymy w to, że to osiągniemy i dążymy do tego, by to osiągnąć – wreszcie nasze marzenia się spełniają. Nie zapominam tutaj także o wsparciu innych ludzi, bez których nie miałbym żadnych osiągnięć. Jestem świadom tego, że to dopiero początek mojej drogi, na której stoczę jeszcze niejedną bitwę – nie tylko z innymi wojownikami, ale przede wszystkim z samym sobą.






sobota, 12 października 2013

Z Najlepszym Składem


Dziś z Łowicką Akademią Sportu byliśmy po treningu na pizzy i soczku. Co prawda to nie wszyscy, ale Skład niezły. Była razem z nami, dziś gościnnie w Łowiczu, Ekipa Filmowa. Pozdrowienia!!