poniedziałek, 19 listopada 2012

O diabłach na wózkach i nie tylko - artykuł o "Diabłach Łódź" w Gazecie Edukacyjnej



Rugby na wózkach powstało w roku 1977 w Kanadzie w mieście Winnipeg, stolicy prowincji Manitoba. Sport ten to niejako połączenie koszykówki na wózkach, tradycyjnego hokeja na lodzie oraz futbolu amerykańskiego. Rugby na wózkach (RnW), jak podają internetowe źródła, wymyślone zostało przez trzy osoby, z których dwie posiadały tetraplegię, czyli paraliż czterokończynowy, a trzecią osobą był pełnosprawny architekt projektujący obiekty rekreacyjne dla osób z niepełnosprawnością…

Zachęcam do przeczytania całego artykułu, który znajduje się w Gazecie Edukacyjnej: http://www.gazeta.edu.pl/O_diablach_na_wozkach_i_nie_tylko-95_1064-0.html





czwartek, 15 listopada 2012

Uśmiech


Jeśli nie uśmiechnąłeś się dziś do nikogo – nie dziw się, że nikt nie uśmiechnął się dziś do Ciebie.

sobota, 3 listopada 2012

Calvin Coolidge - cytat


„Nic na świecie nie zastąpi wytrwałości. Nie zastąpi jej talent - nie ma nic powszechniejszego niż ludzie utalentowani, którzy nie odnoszą sukcesów. Nie uczyni niczego sam geniusz - nienagradzany geniusz to już prawie przysłowie. Nie uczyni niczego też samo wykształcenie - świat jest pełen ludzi wykształconych o których zapomniano. Tylko wytrwałość i determinacja są wszechmocne”

Calvin Coolidge

piątek, 2 listopada 2012

Brain Tracy - cytat

„Cokolwiek umysł jest w stanie sobie wyobrazić, jest w stanie osiągnąć. Nasza podświadomość nie widzi różnicy, między rzeczami które faktycznie dokonały się w życiu, a naszym wyobrażeniem. Słyszałeś o Aktywności Podświadomości? Prawo to mówi, że każda myśl, którą świadomie zaakceptujesz jako prawdziwą, zostanie zaakceptowana przez podświadomość. Natychmiast zostanie ona wprowadzana w życie. Kiedy zaczynasz wierzyć, że coś jest dla Ciebie możliwe, twoja podświadomość rozpoczyna wysyłanie energii umysłowej, która sprawia, że przyciągasz ludzi i okoliczności zgodnie z nowymi, przeważającymi myślami. Im bardziej podchodzisz do tego emocjonalnie tym szybciej podświadomość będzie informować cię o rzeczach, które powinieneś zrobić, aby tą myśl urzeczywistnić”

czwartek, 1 listopada 2012

Życie: przygoda dla odważnych. Helen Keller


Na TVP 2 wyemitowali kilka minut temu film o Helen Keller, amerykańskiej głuchoniemej pisarce, która poświęciła swoje życie na rzecz osób z niepełnosprawnością. Nie wnikam tu w szczegóły, jakim osobom ona pomagała, bo też filmu nie oglądałem, a tylko przez chwilę zerknąłem, toteż nie chcę się wypowiadać w tej kwestii, by nie zrobić z siebie ignoranta.

Robię ten krótki wpis, by zacytować słowa, które udało mi się zasłyszeć z filmu, a które oddają według mnie całą esencję niepełnosprawności, coś, czego pewnie wielu zdrowych i pełnosprawnych ludzi nigdy nie zrozumie. Otóż Helen Keller stała na scenie, a ludzie z widowni zadawali jej pytania.

Młody mężczyzna: Czy najbardziej pragnie być pani widoma, przejrzeć na oczy?
Helen Keller: Nie. Wolę iść u boku z przyjacielem wśród ciemności, niż podróżować samotnie w blasku światła.
Starsza kobieta: Czy najgorszym nieszczęściem jest głuchota, ślepota czy mutyzm?
Helen Keller: Najgorszym nieszczęściem jest tępota.

Myślę, że nie muszę tu niczego wyjaśniać. Ludzie, którzy mają trochę oleju w głowie, na pewno to zrozumieją. Na koniec jeszcze jeden cytat niezwykłej pani Keller, słowa te padły na sam koniec filmu: Życie jest albo przygodą dla odważnych, albo niczym.

(Cytaty powyżej są pisanie z pamięci, więc mogą nie być identyczne, ale oddające ten sam sens, co oryginalne)



niedziela, 28 października 2012

W TV mówią...


W TV mówią o ludziach, którzy popełnili straszne zbrodnie - wielokrotne gwałty i zabójstwa - a niebawem minie im kara i wyjdą na wolność. I jak tu nie popierać Kary Śmierci, kiedy ktoś gwałci i zabija z premedytacją czterech chłopców? Jaka jest inna sprawiedliwa kara dla takich zwyrodnialców?

piątek, 26 października 2012

Zrób z siebie idiotę!


„Żyj pełnią życia, dopóki żyjesz. Spróbuj wszystkiego. Zatroszcz się o siebie i przyjaciół. Baw się, bądź szalony. Już zaraz zrób z siebie idiotę! W końcu i tak tego nie unikniesz, więc dlaczego nie miałbyś się przy tym dobrze bawić? Korzystaj z okazji, by uczyć się na własnych błędach. Znajduj przyczynę problemu i eliminuj ją z życia. Nie próbuj być doskonały. Bądź po prostu dobrym przykładem człowieka.”

A. Robbins


czwartek, 25 października 2012

Życie: najlepsza rzecz, jaka mogła nam się przytrafić


Życie: najlepsza rzecz, jaka mogła nam się przytrafić.

I choć nie zawsze jest tak, jak byśmy tego chcieli,
Idźmy wciąż przed siebie, nie tracąc nadziei. 

środa, 24 października 2012

Bądźmy wytrwali i cierpliwi


Nie zawsze jest w życiu tak, jak tego byśmy chcieli. Czasem sprawy zbaczają z drogi, po której chcieliśmy, by się poruszały. Wtedy ważna jest nasza samodyscyplina. Byśmy byli tacy, jak kierowca formuły, który tracąc panowanie nad samochodem, nie skupia się na barierce, w którą za chwilę może uderzyć, lecz na trasie, po której dalej chce jechać.

Patrząc w życiu na to, czego chcemy, dążymy w kierunku zdobycia tych rzeczy. Kiedy sprawy toczą się po gorszych torach, musimy to przetrzymać. Przetrwać. W życiu są okresy wzrastania, prosperity, rozwoju i okresy, w których sprawy nasze mają się gorzej. To normalne. Dlatego też, gdy dzieje się nam nie tak, jakbyśmy tego oczekiwali, bądźmy wytrwali i cierpliwi. Pamiętajcie, że wreszcie przyjdzie chwila, przyjdzie ten dzień, w którym znowu wszystko ułoży się pomyślnie.

sobota, 20 października 2012

Wracam po wykładzie


Po wykładzie przeprowadzonym przez dr hab. Lecha Ostasza, wracam do domu, jem pyszną kolację przygotowaną przez Kochaną Babcię, włączam komputer, czytam jeden artykuł, potem jeden rozdział Pisma Świętego, kilka stron książki A. Robbinsa, a na koniec przed samym snem „Myśli nowoczesnego Polaka”, myśląc przy tym, że życie jest piękne, czynię ten niedługi wpis na swoim blogu. 

czwartek, 18 października 2012

Powaga i dystans


Jeśli chodzi o życie, to podchodzę do niego bardzo poważnie. Dystans mam, owszem, ale tylko do swojej powagi. 

Powiedz czemu


- Powiedz, czemu jesteś szczęśliwy?
- Nie, to Ty mi powiedz, czemu niby mam nie być?

Konkrety poproszę!


Rządzący wciąż mówią: chcemy, zrobimy, zdobędziemy, naprawimy… Rozliczcie się z tego, co udało Wam się zrobić do tej pory, Panowie i Panie. Co obiecaliście, a co wykonaliście. Tylko konkrety poproszę! 

Chcesz?!


Kochanie, jedyny wirus, jakim mogę Cię zarazić, to optymizm. Chcesz?!

niedziela, 14 października 2012

KiloS


Mądrość to skarb najcenniejszy


Sobór Watykański II to ostatni, jak dotąd, sobór w Kościele katolickim. Otwarty został 11-go października 1962 r., a zakończony 8-go grudnia 1965 r. Jednak nie będę zajmował się owym Soborem w dalszej części wpisu. Zostawiam to ludziom mądrzejszym w tej kwestii ode mnie.

Warto jednak napomknąć o tym, że dwa dni temu, tj. 11-ego października 2012 roku, Kościół katolicki obchodził równą 50. rocznicę zwołania Soboru Watykańskiego II. Dziś na mszy świętej Ksiądz przypomniał o tym, że rozpoczął się Rok Wiary. Zachęcał do tego, by wierni czytali Pismo Święte oraz zapoznawali się z dokumentami dotyczącymi ostatniego soboru.

Nasz Proboszcz zacytował także słowa Biskupa Diecezji łódzkiej – Marka Jędraszewskiego, który mówił o słabej sytuacji polskich rodzin w obecnych czasach.

Rodzina to siła, bezpieczeństwo i miłość. Mówię o tym świadomie. Mnie i moją Siostrę wychowała Babcia, za co jesteśmy Jej bardzo wdzięczni, jednak przez to, że nie byliśmy wychowani w normalniej rodzinie, gdzie jest tata i mama, posiadamy wiele braków, które w dorosłym życiu musimy sami uzupełniać. Części deficytów zapewne nie da się odzyskać. Muszę się z tym pogodzić i konsekwentnie dopełniać te, które mogę.

Jestem zdania, że Państwo powinni wspierać rodziny, bo to wartość, którą trzeba chronić, a zarazem wzmacniać.

Kończę ten wpis pięknym fragmentem z Pisma Świętego traktującym o mądrości. Miałem przyjemność przeczytać ten fragment na dzisiejszej mszy świętej.

Mądrość to skarb najcenniejszy

Modliłem się i dano mi zrozumienie,
przyzywałem, i przyszedł na mnie duch Mądrości.
Przeniosłem ją nad berła i trony
i w porównaniu z nią za nic miałem bogactwa.
Nie porównałem z nią drogich kamieni,
bo wszystko złoto wobec niej jest garścią piasku,
a srebro przy niej ma wartość błota.
Umiłowałem ją nad zdrowie i piękność
i wolałem mieć ją aniżeli światło,
bo nie zna snu blask od niej bijący.
A przyszły mi wraz z nią wszystkie dobra
i niezliczone bogactwa w jej reku.

Mdr 7, 7-11


piątek, 12 października 2012

Żyć - to znaczy


„Żyć, to znaczy rozwijać w sobie władzę i zdolność do używania wszelkiego dobra na ziemi, to znaczy chłonąć w siebie wszelkie odradzające siły przyrody, rozszerzać serce swoje miłością, a umysł zrozumieniem tego, co wzniosłe i piękne, i piękno to będące myślą Bożą wcielać w czyny i zaszczepiać pierwiastki swoje organiczne; to znaczy potęgować wrażliwość swego ducha w odczuwaniu wszelkiej radości płynącej z nieba i ziemi, i czerpać bezustannie w nieprzebranych źródłach mądrości, potęgi i wiedzy.

Żyć, to jest budząc się co rano, zostawiać za sobą noc i ciemności, a chłonąć jasność świtającego dnia i mówić sobie, że przyniesie on nam niezawodnie jakieś nowe światło i doświadczenie, jakąś sposobność bycia użytecznym drugim, jakieś pomyślne rozwiązanie wczorajszych trudności, objawienie prawdy wyższej, odkrycie nowego piękna w naturze, spotęgowanie się cierpliwości i odwagi w łamaniu się z przeszkodami, siłę w zwalczeniu niechęci, złych porywów i przygnębienia ducha.”

P. Mulford

O aborcji








"Zauważyłem, że wszyscy którzy popierają aborcję zdążyli się już urodzić" – Ronald Reagan

„Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje życie, wyskrobano nie tych, co trzeba” – Janusz Korwin-Mikke 

„Legalizacja przerywania ciąży jest to nic innego, jak uprawnienie dane człowiekowi dorosłemu, dane w autorytecie prawa stanowionego, ażeby mógł pozbawiać życia człowieka nie narodzonego, czyli tego, który nie może się bronić. Trudno pomyśleć sytuację bardziej niesprawiedliwą i trudno tu naprawdę mówić o obsesji, gdy wchodzi w grę podstawowy nakaz prawego sumienia: to znaczy obrona prawa do życia ludzkiej istoty – niewinnej i bezbronnej” - Jan Paweł II

"Naszym szlachetnym celem jest doprowadzenie do tego, aby każde dziecko, nieważne urodzone, czy nie, miało zapewnioną prawną ochronę" - George W. Bush

"Stwierdzenie, że z indywidualne ludzkie życie rozpoczyna się w momencie poczęcia z naukowego punktu widzenia jest poprawne" - M. Matthews-Roth, profesor z Uniwersytetu Harvarda

"Wszyscy mamy zrozumienie i poczucie gorącej odpowiedzialności, że musimy ratować życie nie narodzonych dzieci. Składana ustawicznie hekatomba niewinnych ofiar, wśród których znajdowali się zapewne, obok ludzi przeciętnych, geniusze, wielcy przywódcy narodu, artyści, myśliciele, uczeni – zubożyła naród w sposób nie dający się naprawić" - Zofia Kossak-Szczuka

"Życie nie tylko można, ale trzeba jasno definiować: rozpoczyna się od poczęcia. Osoba poczęta jest istotą ludzką, nie ma takiego momentu podczas życia płodu, w którym mogłoby dojść do zmiany niczego w coś, przekształcenia czegoś, co nie jest osobą w człowieka. Życie jest nieprzerwanym procesem – od swojego początku, od zapłodnienia do końca" - dr Bernard Nathanson

"Żyjemy dlatego, że nie wykonano na nas aborcji" - Janusz Korwin-Mikke


PS Mężczyźni nie mają prawa popierać zakazu aborcji, ponieważ to nie oni rodzą dzieci. Ci, którzy nie mają prawa jazdy, nie mają prawa wypowiadać się krytycznie o pijanych kierowcach. 


















czwartek, 4 października 2012

Jaki jest cel życia?


"Osiągnąć zeń jak największą sumę szczęścia. Nauczyć się żyć tak, aby witać każdy świtający dzień pewnością, że przyniesie on nam pełną miarę zadowolenia, być wdzięcznym za dar życia, wznosić się potęgą ducha ponad chorobę i cierpienie, tak aby nie odczuwać nawet jego żądła; kontrolować i rozkazywać myśli tak, aby rosła bezustannie w samodzielność odłączną od ciała i przyciągała ku nam to wszystko, czego pożądamy pod postacią moralnych i materialnych potrzeb, a to bez wyrządzenia krzywdy nikomu; zyskiwać z dniem każdym na potędze, tak aby duch zasilał, odnawiał, odmładzał bezustannie ciało tak długo, jak nam się podoba go użytkować, nie dopuszczając do osłabienia lub zaniku żadnej z władzy jego; mieć w sobie taki zasób szczęśliwości do użytku swego i drugich, że obecność nasza wszędzie byłaby pożądaną; być przyjacielem każdego, a niczyim wrogiem - oto jest zadanie i cel, do którego duch ludzki powinien zmierzać bezustannie."

P. Mulford

środa, 3 października 2012

"Niewyzyskane Siły Życia"


Dziś przed samym snem – życzę Wam, by był on spokojny – polecam wszystkim serdecznie książkę „Niewyzyskane Siły Życia”, której autorem jest Prentice Mulford. Nie przeczytałem jej jeszcze całej, ale już pierwsze rozdziały dały mi bardzo dużo siły.

PS Tytuł na zdjęciu obok to "Niewykorzystane siły życia". W wersji elektronicznej tej publikacji znajduje się tytuł taki, jak podałem wyżej, więc postanowiłem go pozostawić. 

poniedziałek, 1 października 2012

"Michnikowszczyzna - zapis choroby"


Rozpocząłem dziś lekturę „Michnikowszczyzna – zapis choroby” autorstwa Rafała Ziemkiewicza. Czytam tę książkę drugi raz. Chciałbym gorąco polecić ją  wszystkim. Otwiera ona oczy na wiele spraw związanych z „Gazetą Wyborczą”, jej Redaktorem Naczelnym oraz Czytelnikami. 

PS Właśnie w programie informacyjnym TVP Łódź powiedzieli – usłyszałem to przez ścianę – że prawdopodobnie co 10-ta osoba na świecie jest dyslektykiem.


sobota, 29 września 2012

Mężczyźni łatwiej wchłaniają myśli kobiece...



"Mężczyźni łatwiej wchłaniają myśli kobiece, niż męskie – kobiety łatwiej męskie! Mężczyźni dają się łatwiej opanować kobietom – kobiety mężczyznom. Jeżeli mężczyzna, który swą wolę skierował na pewien cel, spędza swe wolne chwile z kobietą, która się wcale lub bardzo mało interesuje jego planami i celem, i jeżeli przyzwyczaił się do niej i będzie często wysyłał jej swe myśli, utraci dużo energii, która wyszłaby na dobre jego celowi. Chwilami niespodziewanie zabraknie mu odwagi, nie będzie w stanie posuwać naprzód swego dzieła lub też zobojętnieje mu sam cel. Zabraknie tego cichego, nieprzerwanego prądu entuzjazmu, który zawsze nieomylnie przynosi wypełnienie. Cóż się więc stało? Otóż wchłonął on w siebie coś z ducha tej kobiety, przyjął od niej obojętność względem swego zadania. Stał się jej częścią, poddał się jej wpływowi, wpadł w jej mesmeryzujący prąd, nawet bez swej wiedzy, bez woli! Jeżeli kobieta ta jest powabną i czarującą, wówczas wprost upada w jej towarzystwie, mężczyzna opanowany jest zupełnie przez jej urok i niewiele się troszczy, czy ona podziela jego najgłębszą wolę, czy nie. Chwilowe przykre rozczarowanie, gdy wyłonią się przeciwieństwa, zostaje prędko stłumione. Silniejszy, bardziej podniosły duch kobiecy, jeżeli uwikła się w los niższego od siebie mężczyzny, będzie cierpiał w podobny sposób. Często, zanim się urok jeszcze nie rozwieje, bywa zawarte prawne małżeństwo i wtedy następuje stosunek, który z prawdziwym małżeństwem nie ma nic wspólnego. Lecz mężczyzna lub kobieta, jeżeli prawdziwie i żywo tkwią wszystkimi korzeniami w nieskończonej świadomości, nie zbłądzą nigdy w tym wypadku! Niewidzialna moc ich strzeże!"

Prentice Mulford

"KONSTANS" na Targach Ekonomii Społecznej

Wizytówki "KONSTANS"
Z Krzyśkiem z La Granda


Ela - "KONSTANS"

Materiały promocyjne "KONSTANS"

Wizytówki 2


poniedziałek, 17 września 2012

Po co się studiuje



Dziś pani redaktor mówiła w radio (nieważne jakim), że zadzwonił do niej słuchacz, który stwierdził, że w Polsce nie warto studiować, bo i tak po skończonych studiach pracuje się za minimalne wynagrodzenie. Kiedy słuchałem tych słów, powrócił mi w głowie temat, który już nieraz wałkowałem. Mianowicie, i tu zadam pytanie: czy studiujemy tylko po to, by znaleźć po studiach dobrze płatną pracę? Wiem, że czasy nie są łatwe. Kilka lat temu wykształcenie to było coś. Miałeś magistra – byłeś kimś. Doktorat zdobywali tylko ludzie wybitni. Myślę, że ta bardzo stara matura – jeszcze za czasów, kiedy zdawał ją mój tata – znaczyła o wiele więcej niż dzisiejszy, najnowszy magister – przynajmniej na niektórych kierunkach

Ale wracając do mojego pytania. Uważam, że studiujemy po coś więcej. Idąc na studia, nie myślałem tylko o tym gdzie i za jaką pensję po zdaniu magistra będę pracował. Chciałem przede wszystkim – i chcę nadal – zdobyć wykształcenie. Nauczyć się czegoś nowego, poszerzyć swoją wiedzę. Dziś także studiuję mając te priorytety. Mam licencjat z resocjalizacji, lecz nie szukam pracy w zawodzie. Czuję, że to nie do końca mój kierunek. Poza tym wydaje mi się, że w Polsce mamy już wystarczającą ilość pseudo-pedagogów, którzy ewidentnie minęli się z powołaniem. Oni są właśnie brzydkim skutkiem czysto materialnego podejścia do studiów. Żywię głęboką nadzieję, że doczekam się czasów, kiedy studia i nauka znów będą czymś wyjątkowym, a człowiek mówiąc, że jest magistrem, będzie czuł dumę. 

piątek, 14 września 2012

Mądre, piękne i wspaniałe życie nie zdarza się przypadkiem


„Mądre, piękne i wspaniałe życie nie zdarza się przypadkiem. Wynika z wiedzy i zrozumienia. Ludziom nie rozumiejącym zasad mądrego życia wydaje się, że sukces można osiągnąć bez pracy nad sobą, że wystarczy znać odpowiednie sztuczki albo mieć magiczne recepty na powodzenie, sławę i pieniądze, żeby być szczęśliwym. Powtarzają cyniczne stwierdzenia, że pierwszy milion trzeba ukraść, na przykład. Wierzą w magię liczb, gwiazd i ustawienia mebli w pokoju. Mają najrozmaitsze przesądy.”

- Tadeusz Niwiński

wtorek, 11 września 2012

Ślub Weroniki (3 zdjęcia)

ja i tata Weroniki, Pan Jacek Bławut - znany polski aktor, operator i reżyser

Od lewej: Łukasz, Przemek, Ewelina, Kamil

Weronika (już nie Bławut) i Piotr Pliszka. Życzenia składa kol. Adam

poniedziałek, 3 września 2012

Jesteśmy z Nimi


"Udostępnij to zdjęcie! Niech nasi Paraolimpijczycy wiedzą, że jesteśmy z nimi!
To ludzie, którym wszystko przychodzi w życiu 100 razy trudniej, dlatego zasługują na szczególny szacunek i doping!

To ludzie, którzy sami muszą sobie załatwiać dresy, sprzęt, bilety lotnicze, wejście do mediów, bo są "małomedialni" i nie chcą ich tak sponsorzy, jak i główne media.

Cała ekipa Pomaderii kibicuje naszym wspaniałym sportowcom na Paraolimpiadzie w Londynie. Nasi zdobywają medale, ale w mediach w kraju o tym cisza...

Relacja z Paraolimpiady na FB na profilu Paralympic Games. Zapraszamy!"

(źródło: pomaderia.pl)





niedziela, 2 września 2012

Mój Kodeks Etyki - Napoleon Hill


I. Wierzę w Złotą Zasadę jako podstawę wszelkich zachowań ludzkich, dlatego nigdy nie uczynię innej osobie tego, czego nie chciałbym, aby ta osoba uczyniła mnie, gdybyśmy się zamienili miejscami.

II. Będę uczciwy, nawet w najdrobniejszych szczegółach, we wszystkich moich transakcjach z innymi. Nie tylko dlatego, że pragnę być dla nich fair, ale też z powodu mojego pragnienia, aby wyryć ideę uczciwości w mojej własnej podświadomości, tym sposobem wplatając tę podstawową cechę w mój własny charakter.

III. Będę wybaczał tym, którzy są niesprawiedliwi wobec mnie, nie zastanawiając się, czy zasługują na to czy nie, ponieważ rozumiem prawo, poprzez które wybaczanie innym wzmacnia mój własny charakter i zaciera w podświadomości ślady moich własnych przewinień.

IV. Będę zawsze sprawiedliwy, hojny i fair wobec innych, nawet jeśli wiem, że te czyny przejdą niezauważone i nie zapamiętane, jeśli chodzi o zwykłe rodzaje wynagradzania, ponieważ rozumiem i zamierzam zastosować prawo, z którego pomocą charakter człowieka jest wyłącznie sumą jego czynów i dokonań.

V. Czas, który poświęciłbym na odkrycie i obnażenie słabości i błędów innych, poświęcę z lepszym skutkiem na odkrycie i naprawienie moich własnych.

VI. Nie będę nikogo oczerniać, obojętnie jak bardzo będę przekonany, że tej osobie należy się takie potraktowanie, ponieważ nie pragnę zakorzeniać żadnych destrukcyjnych sugestii we własnej podświadomości.

VII. Rozumiem potęgę Myśli jako otworu wlotowego, który prowadzi z wszechświatowego oceanu życia do mojego umysłu. Dlatego nie będę wypuszczać na ten ocean żadnych destrukcyjnych myśli, ażeby nie zatruły umysłów innych.

VIII. Zwyciężę powszechną ludzką tendencję ku nienawiści, zazdrości, złośliwości, czarnowidztwu, zwątpieniu i strachowi, ponieważ wierzę, że są to nasiona, z których świat zbiera plon w postaci większości swoich kłopotów.

IX. Kiedy umysł mój nie będzie zajęty myślami zmierzającymi ku osiągnięciu mojego określonego celu głównego w życiu, chętnie napełnię go myślami o odwadze, pewności siebie, dobrej woli wobec innych, wierze, uprzejmości, lojalności, umiłowaniu prawdy i sprawiedliwości, ponieważ wierzę, że to są nasiona, z których świat zbiera plony postępowego rozwoju.

X. Rozumiem, że sama pasywna wiara w słuszność filozofii Złotej Zasady nie ma absolutnie żadnej wartości, ani dla mnie, ani dla nikogo innego, dlatego będę czynnie wcielał w życie tę uniwersalną zasadę we wszystkich moich transakcjach z innymi.
XI. Rozumiem prawo, działaniem którego mój charakter rozwija się z moich czynów i myśli. Dlatego będę troskliwie uważał na wszystko, co składa się na jego rozwój.

XII. Rozumiejąc, że trwałe szczęście przychodzi tylko poprzez pomaganie innym w odnalezieniu go, że żaden akt życzliwości nie pozostaje bez nagrody, nawet jeśli nie zostanie ona wypłacona bezpośrednio, zrobię wszystko, co w mojej mocy, ażeby pomagać innym zawsze i wszędzie, kiedy pojawi się taka możliwość.


sobota, 1 września 2012

Jestem Polakiem




Cieszę się, że mówię po Polsku. Jestem dumny z tego, że jestem Polakiem. Dziękuję wszystkim tym, którzy walczyli ze szczerym sercem i oddaniem o wolność naszej Ojczyzny. Mam nadzieję, że doczekam się czasów, kiedy Polska będzie silnym krajem, w którym żyć będą sami szczęśliwi ludzie.